Film Przyciąganie – pokłosiem amerykańskiej myśli filmowej

Rosja od zawsze starała się dogonić Stany Zjednoczone niemal w każdej dziedzinie życia. Rywalizacja ta nie ominęła również kinematografii, czego namacalnym dowodem jest film Przyciąganie; angielski tytuł to Attraction

Co Rosjanie zaczerpnęli od Amerykanów?

Niewątpliwie fabułę, gdyż statek obcych akurat rozbija się na terytorium ich państwa. Oni oczywiście z automatu stają się obrońcami całego rodzaju ludzkiego. I tak się przypadkowo składa, że jako jedyni dysponują bronią i wojskiem, które gotowe jest przeciwstawić się atakom najeźdźców z kosmosu. Jest to żywa kopia amerykańskiego Dnia Niepodległości czy The Day the Earth.

Jak to się ma do ich rodzimych produkcji?

W zasadzie nijak, gdyż w większości ich filmów futurystycznych bazuje raczej na rzetelności fabularnej i na poukładanej, logicznej sekwencji zdarzeń. Wspomniana produkcja jest zatem rodzajem filmowego eksperymentu. Producenci i scenarzyści filmu chcą zapewne zbadać, jak rosyjscy kinomaniacy zareagują na wzorce firmowe rodem zza Oceanu. Oczywiście mają cichą nadzieję, że gusty obu populacji nie różnią się, aż tak bardzo.

Co stanowić, by mogło barierę w jego popularyzacji?

Najpoważniejszą przeszkodą na drodze do sławy tegoż thrillera jest to, iż nie posiada on dubbingu. W związku z tym jego treść mogliby zrozumieć jedynie, ludzie, którzy biegle władają językiem rosyjskim. Dla innych stanowiłoby to nie lada wyzwanie. Drugą łyżką dziegciu jest stosunkowo niski budżet. Nie jest tajemnicą, że dysponując miernym zapleczem finansowym, nie da się wypromować światowego hitu.